Szkocka przyroda zamiast pigułki

Lekarze z jednej ze szkockich Wysp Szetlandzkich przepisują swoim pacjentom różne formy kontaktu z naturą. Co, w połączeniu z innymi terapiami, ma pomóc w obniżeniu ciśnienia krwi czy napadów lęku i poprawić samopoczucie.

Lekarze ze wszystkich dziesięciu gabinetów lekarskich w Scalloway, największej z Wysp Szetlandzkich, realizują program, którego celem jest usystematyzowany dostęp pacjentów do przyrody w ramach nielekowego podejścia do problemów zdrowotnych.

Zasady tej terapii opracowali lekarze z NHS Shetland i RSPB Scotland. Pilotażowy etap „kontaktu z naturą na receptę” już się odbył i obecnie wdrażany jest już na całej wyspie.

W ramach terapii pacjenci dostają do wykonania zadania, które mają ich przybliżyć do natury, rozpisane na miesiące, swoisty kalendarz działań. Znalazły się w nim m.in. takie aktywności jak wyjście na dwór i wsłuchiwanie się w odgłosy przyrody przez 3 minuty, dotknięcie morskiej wody, spacer z pożyczonym od sąsiada psem czy uplecenie wianka.

Korzyści z programu polegają na tym, że jest bezpłatny, łatwo dostępny, umożliwia intensywny kontakt otoczeniem przyrodniczym, co prowadzi do poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego – mówi dr Chloe Evans, lekarz rodzinny w Scalloway Health Center.

Choć projekt „natura na receptę” może budzić rozbawienie, udowodniono, że w przypadku osób chorych na cukrzycę, nadciśnienie, depresje, ale nawet nowotwory, kontakt z przyrodą korzystnie wpływa na samopoczucie, a to w przypadku chorób psychosomatycznych ma duże znaczenie w procesie leczenia.

– Inicjatywa ta jest doskonałym krokiem w kierunku przepisywania na receptę obserwacji ptaków –  mówi Joe Harkness, autor „Bird Therapy”, książki na temat wpływu obserwacji ptaków na zdrowie psychiczne. – Leczenie depresji czy stanów lękowych nigdy nie będzie tak proste, że wystarczy zalecić komuś specery. Jednak udowodniony jest pozytywny wpływ kontaktu z naturą na samopoczucie i poziom zadowolenia z życia – twierdzi Harkness.

Szkoccy lekarze zapewne wzorowali się na medykach z kanadyjskiego Montrealu. Tam pacjentom w ramach niekonwencjonalnej terapii zaleca się odwiedzanie muzeów – w tym celu pacjent ma zagwarantowany pakiet 50 bezpłatnych wejściówek dla dwojga dorosłych i dwójki dzieci.

Za: www.rp.pl/spoleczenstwo/art9579091-lekarz-przepisze-kontakt-z-natura-zamiast-pigulek

#szkocja #scotland #wyspyszetlandzkie #lekarze #zdrowie #naturanareceptę #leczenie #bliżejnatury #drzewa #trees #treeyourmind

Podobne wpisy

  • Odporność w lesie

    FacebookTweetPrint W miejscu kolorowej jesieni, na razie za oknem szaro, buro i ponuro. Oprócz polowania na złote liście, poszukajmy w lesie odporności i nie dajmy się złapać przeziębieniu. Już 2 godziny kąpieli leśnej w miesiącu pobudzi nasz układ odpornościowy do działania! Jak? Posiadamy białe krwinki, które potrafią atakować i zabijać niepożądane komórki, w tym te,…

  • WONNY EKSPERYMENT

    FacebookTweetPrint Co nas bardziej relaksuje – widok, czy zapach kwiatów? 🌺🌼 Zespół profesora Yoshifumi Miyazakiego postanowił przetestować, w jaki sposób inhalacja olejkiem o zapachu kwiatów wpływa na nasz organizm. Do badania zaproszono 20 kobiet dwudziestokilkuletnich. Każdej respondentce na 1,5 minuty założono inhalator, w którym na zmianę, w losowej kolejności, rozpylano: czyste powietrze, powietrze z olejkiem różanym i…

  • DRZEWA A ZDROWIE PSYCHICZNE

    FacebookTweetPrint Towarzystwo drzew bardzo pozytywnie na nas wpływa 💚To już wiemy. Oto garść wyników badań, które to potwierdzają: 🌿 Zielone środowisko wpływa na produktywność pracowników: w jednym badaniu pracownicy, którzy siedząc przy biurkach mieli widok na drzewa, wybierali aż o 23% mniej zwolnień chorobowych, niż pracownicy, którzy w pracy nie widzieli zieleni. 🌿 Osoby spacerujące po parkach i…

  • Dzieci z pudełka

    Troje na czworo dzieci spędza mniej czasu na powietrzu niż osadzeni w zakładach karnych.
    Richard Louv, autor „Ostatniego dziecka lasu”, uważa, że przypłacą to stanem, który określa jako zespół deficytu natury: cierpieniem z powodu stresu oraz zmęczenia tzw. ukierunkowanej uwagi, co objawia się irytacją, impulsywnością, osłabieniem koncentracji, spadkiem kreatywności, częstszym występowaniem chorób fizycznych i psychicznych.

  • ZAPACH LASU

    FacebookTweetPrint Tylko 1% naszego mózgu odpowiada za zmysł węchu, podczas gdy u psów jest to aż 10%! Nasi czworonożni przyjaciele znacznie lepiej wychwytują różne zapachy, ponieważ w świecie zwierząt mają one większe znaczenie niż dla ludzi. Nasze nosy wskażą nam apetyczny owoc lub doprowadzą do atrakcyjnego partnera. Kobiety potrafią np. wywąchać z tłumu mężczyznę o…